• obwoluta_zgaszone_swiece (1)
  • zgaszone_swiece_3d_3
  • zgaszone_swiece_3d_2
  • zgaszone_swiece_3d_1

ZGASZONE ŚWIECE Gertrud von le Fort

(1 opinia klienta)

62,00 

17 w magazynie

Opis

Gertrud von le Fort – Zgaszone świece (Anna Elżbieta • Niewinni)

Tom Zgaszone świece zawiera dwa opowiadania wybitnej niemieckiej pisarki Gertrud von le Fort (1876–1971), strażniczki pamięci i sumienia dawnej Europy.

Opowiadanie Anna Elżbieta to z pozoru historia rodzinna osnuta wokół zaginionego portretu i przemilczanej przeszłości. W rzeczywistości to medytacja nad losem Prus i całego kontynentu. Tytułowa bohaterka – wdowa pozbawiona oparcia rodziny – dokonuje gestu prostego i absolutnego: chroni wroga, rozpoznając w nim twarz dziecka, a przez to samego Chrystusa. Jej macierzyńskie sumienie staje się jedynym światłem w mroku wojny i zdrady.

Drugie opowiadanie, Niewinni, napisane po II wojnie światowej, to mistyczna Pasja widziana oczami dziecka. Narratorem jest kilkuletni Heini, który próbuje ocalić matkę przed moralnym upadkiem i duchową zdradą. To dziecko staje się sumieniem dorosłych: widzi głębiej, wierzy mocniej, cierpi czyściej. W finale jego ofiara – wpisana w liturgię Święta Młodzianków – ukazuje, że niewinność dzieci nie jest słabością, lecz siłą zdolną odkupić winy dorosłych. Macierzyństwo, które w Annie Elżbiecie przemienia historię, tutaj zostaje oczyszczone przez dziecięce cierpienie i modlitwę – akt zawierzenia: „Maryjo, weź moje dziecko w swoje ramiona”.

W obu opowiadaniach Gertrud von le Fort ukazuje, że prawdziwe światło sumienia rodzi się tam, gdzie miłość staje się bezbronna, a macierzyństwo i dziecięca niewinność – miarą człowieczeństwa.

Informacje dodatkowe:

Oprawa twarda, płócienna z obwolutą i kapitałką
Wydanie I
Format 13cm x 20cm x 1,5 cm
Liczba stron 108
ISBN 978-83-972307-7-4

Grafika, skład, łamanie i zdjęcia: Anna Słapek

1 opinia dla ZGASZONE ŚWIECE Gertrud von le Fort

  1. Magdalena

    Pamiętam, jak byłam na studiach germanistycznych, musiałyśmy czytać trochę niemieckiej literatury rzecz jasna:). I zapamiętałam, że po wojnie wielu autorów mierzyło się z tematem ojczyzny, bólem tego, co zrobiono, ale też kwestią nawiązania bliskości z wrogiem. Von Le Fort w pierwszym opowiadaniu też się z tym mierzy, choć bierze wcześniejsze czasy, mało dla nas „odczuwalną” wojnę trzydziestoletnią. I jak to ona, bierze z innego puntu widzenia. Bycie matką nas zmienia, zmienia nas tak bardzo, że możemy oddać życia, by ktoś inny żył. Tak, bo Anna Elżbieta jest świadoma, że ratując Szweda, oddaje swoje życie. Nikt jej nie zaatakował za to fizycznie, ale nie uniknęła przecież konsekwencji. Nie chciała ich uniknąć, decyzja była świadoma.

    „Niewinnych” czytałam wstrzymując oddech. To nie powinno tak być, że dzieci muszą stać się ostatnim głosem sumienia. Tyle osób – oczekujemy – powinno było pomóc Melanii, ale jako dorośli tak często zawodzimy. I znowu von Le Fort idzie totalnie kontra światu. Są sprawy ważniejsze, Heini to rozumiem, choć może inaczej niż świadomą refleksją dorosłego. A dostając to rozumienie, decyduje się działać i z opowiadania przebija akceptacja tej decyzji. Przywołanie średniowiecznej krucjaty dzieci także powinno nam przypominać, że mamy wobec naszych dzieci ogromny obowiązek świadectwa, a jeśli tego zaniechamy, jeśli jakieś życiowe sprawy postawimy ponad („np. słynne „mam prawo do szczęścia”, a u Melanii chęć zaprzestania walki z teściową czy poczucie bezpieczeństwa?), to przyniesie to skutki, nie da się ich uniknąć, W opowiadaniu Heini uchronił matkę, ale za cenę życia. Le Fort zawsze tak to widzi – życie nie jest najcenniejsze, dusza tak.

Dodaj opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *